wtorek, 1 listopada 2016

V Nieraz warto zaufać - czyli po prostu mi zaufaj cd.

Prace skończyliśmy o 19, jak chciałam już wyjść Mikołaj przypomniał mi o czymś warznym...

Młoda tylko pamiętaj, że widzimy się o  20 . Po mojej minie mógł wywnioskować że zapomniałam ponieważ zdziwiłam się tym co powiedział stałam jak wryta po chwili oprzytomniałam na śmierć bym zapomniała, a gdzie idziemy spytałam Mikołaja który już odchodził . To niespodzianka odpowiedział , po czym dodał widząc że chce coś powiedzieć Olka zaufaj  mi , po prostu zaufaj . Po czym wsiadł do samochodu i odjechał , a ja próbowałam mu jeszcze powiedzieć ale Mikołaj ja niewiem w co mam się ubrać lecz nie zdążyłam. I  co ja teraz zrobię pomyślałam wracając do domu .

W moim domu

Gdy doszłam do domu była godzina 19:30 i w co ja mam się ubrać  powiedziałam sama do siebie podchodząc do szafy. Zastanawiałam się z 10 minut po czym postanowiłam ubrać moją  ulubioną czarno-fioletową sukienkę do  niej fioletowe szpilki, kolczyki i naszylnik który dostałam od mamy na 9 urodziny przed jej śmiercią i czarną torebeczkę. Gdy miałam wchodzić do łazienki by się umalować zobaczyłam sms od Mikołaja za 10 minut będę , zrobiłam lekki makijaż i byłam gotowa punktualnie zjawił się Białach poszłam mu otwożyć . Był ubrany bardzo elegancko w  niebieską koszulę i granatowe jensy (dżyńsy). Hej gotowa powiedział , Jasne odpowiedziałam . No to idziemy. Wsiadliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy na miejsce była to bardzo elegancka  i chyba najdroższa  restauracja we Wrocławiu, gdy tylko weszliśmy nie mogłam uwierzyć że właśnie tu jesteśmy z wrażenia zaniemówiłam.

W restauracji

Pani  posterunkowa prosze się odcknąć, to rozkaz - zażartował  se Mikołaj widząc moje zaskoczenie po czym się zaśmiał
Ha ha bardzo śmieszne - powiedziałam udając obrażoną , ale po minie Białacha widać było że mi to nie wychodziło
Proszę panią  niech pani  się na mnie nie obraża, bo będę zły - dodał wybuchając śmiechem
Po tych słowach poszliśmy do naszego stolika i zamówiliśmy coś  do jedzenia  . Rozmawialiśmy, żartowaliśmy - jednym słowem świetnie się bawiliśmy. Gdy wyszliśmy z restauracji  było grubo po północy. Z  racji tego że piliśmy wino i to nie jedno postanowiliśmy wracać na pieszo . Po 5 minutach byliśmy  pod moim blokiem. Mikołaj dzisiaj przenocujesz u mnie widząc że chce  odejść powiedziałam stanowczo . Ale Ola odpowiedział lecz nie dałam mu  dokończyć nie ma żadnego ale jesteś podpity jest już po północy i  może ci się coś stać po tych słowach zgodził  się niechętnie i poszliśmy do  mnie.
U mnie w domu
Gdy weszliśmy do mnie pościeliłam Mikołajowi kanapę poczym poszłam do sypialni rzuciłam się na łużko i sama nie wiem kiedy zasnęłam - Po tym  dniu byliśmy z Mikołajem przyjaciółmi 
 
 

4 komentarze:

  1. Ciekawe prowadzisz bloga fakt są błędy ale da się to naprawić😃. Pozdrawiam i jak cos zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero znalazłam Twojego bloga. Ciekawy blog..
    Czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. następny rozdział o 17 dzięki za komentarze i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. następny rozdział dzisiaj o 17 dzięki za komentarze i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń